Wykształceni głupcy

Wielu ludzi szczyci się swoim wykształceniem, lecz brak im mądrości. Wielu wskazuje na swoje tytuły, lecz to tylko literki. Często mądrzy ludzie nie są tak dobrze wykształceni, lecz potrafią podejmować właściwe decyzje. Mądry człowiek, jak nie wie jak sobie z czymś poradzić – pyta innego. Nie wywyższa się, nie unosi się pychą. Niestety wielu wykształconych ludzi działa w odwrotny sposób. Często powołują się na swoje tytuły, lecz nie potrafią poradzić sobie z prostymi rzeczami. dlatego właśnie tytuł “wykształceni głupcy”.

Bóg kocha ludzi prostych, gdyż ich wiara jest szczera, bez zbędnych domysłów i kombinacji. Kocha ich za to że wierzą w niego szczerze i pełnym sercem, to im często daje mądrość. Zaś “wykształceni głupcy” bronią swoich tytułów posługując się wszelkimi możliwymi sposobami, aby wyśmiać tych co nie mieli znajomości, czy pieniędzy aby taki tytuł zdobyć. Ci właśnie w amoku szukania dziury w całym doszukują się błędów, nieścisłości, aby udowodnić wręcz, że Bóg według nich się myli. To oni często dochodzą do wniosku że Boga nie ma. Zagubili się w świecie teorii niesprawdzonych, szukaniu rzeczy niewidocznych. Dla nich nie istnieje recz, której nie mogą dotknąć. Wszystko biorą na rozum.

Niestety kiedyś życie dobiega końca, zaś tacy “bohaterowie” nauki dochodzą do wniosku, że całe swoje życie zmarnowali biegając za cieniem. To właśnie oni okazują się największymi przegranymi. Cieszy ich, jak ktoś podziela ich zdanie, cieszą się, kiedy bierze się ich do radia czy telewizji, aby mogli się wykazać. Lecz kiedy właśnie jakiś “nieuk” udowodni im błąd, gotowi są zabić, by dopiąć swego. Wielu “wykształconych głupców” swoje tytuły zawdzięcza znajomościom w wysokich kręgach akademickich, czy też bogatym rodzicom. Inni z tego grona otrzymali tytuły, dzięki pracy innych ludzi, którym zapłacili za nieswoją edukację. Niestety ich upartość i brak zrozumienia innych to działanie aby tych “niewykształconych” poniżyć.

“Wykształceni głupcy” – bronią swoich tytułów, często niszcząc tych, którzy są w rzeczywistości mądrzejsi od nich. Często też powołują się na tych kilka literek przed nazwiskiem, aby pokazać, kto tu jest “mądrzejszy”. Wiele razy wskazywałem, że nie zawsze wykształcenie oznacz bycie specjalistą w danej dziedzinie. owszem z kilkoma literkami przed nazwiskiem łatwiej o pracę, lecz cóż to znaczy kiedy nie potrafimy jej należycie wykonywać. Niektórzy liczą że właśnie dzięki kilku literkom przed nazwiskiem, nie będą musieli pracować, zaś całą pracę wykonają asystenci, którzy się tych literek nie dorobili.

Mądrość jest talentem, który należy właściwie wykorzystać, który nie jest dany razem z wykształceniem. To mądrość życia i umiejętność przekazania tej mądrości dalej. Mądry człowiek nie zakopuje swojego talentu, bojąc się że ktoś wykorzysta nasze doświadczenie, lecz cieszy się kiedy jego nauki przynoszą radość i korzyść innym. Pamiętajmy, że wykształcenia nie weźmiemy ze sobą do grobu. Możemy do trumny włożyć wszystkie dyplomy, lecz Bóg nas rozliczy z tego co uczyniliśmy dla innych na ziemi. Nasze dobre i złe uczynki. Dla niego papier z tytułem nie ma znaczenia, znaczenie ma jakimi byliśmy ludźmi. Każe nam kochać bliźnich, lecz miłość to nie tylko jałmużna, lecz też dawanie szans.

Jakim większym skarbem jest pomoc temu człowiekowi potrzebującemu, aby znalazł pracę i schronieni, niż jałmużna, którą nierzadko przepija. Dać szansę cierpiącemu to znaczy więcej niż litość. Każdy człowiek na ziemi chce czuć się potrzebny, lecz my go odrzucamy, bo się go wstydzimy. Potrzeba pomagania innym jest naszym źródłem działania, to chęć niesienia pomocy powoduje że czujemy wewnętrzną radość. Właśnie tą prawdę bardzo dobrze rozumieją ludzie mądrzy, lecz obca jest ona “wykształconym głupcom”. Do grona tych pysznych doktorów, profesorów, magistrów, czy inżynierów należą i osoby świeckie i duchowne, osoby zamożne i ubogie. Dla nich ważne jest co oni mówią, lecz nie jest ważne co sądzą inni. Nawet jak się mylą, nie zastanowią się, lecz atakują.

Bądźmy mądrzy, nie dawajmy się manipulować ludziom, którzy szczycą się swoimi tytułami. Wielu z nich to pożyteczni idioci, których bierze się jako przykład, aby osłabić ducha prawdy. Prawdę często próbuje się ukryć, zakamuflować, lub wręcz zastąpić kłamstwem, tylko po to aby osoba za tym stojąca mogła się szczycić tym że wszyscy ją słuchają i kochają. dla wielu [prawda jest niewygodna, lecz luksusy dzięki kłamstwu jak najbardziej. Zapomina się o bliźnich, lecz pamięta o pieniądzach. Bóg daje nam wszystkim szansę aby być mądrymi – zaufajmy mu, dążmy do prawdy, mądrości w naszej codziennej modlitwie. TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG.