Potrzeba zmiany!

Zmiana jest potrzebna, gdyż obecna władza w Polsce jest jakby przyspawana do swoich stołków, niestety dla nich ludzie (czyt. obywatele) są potrzebni tylko w czasie wyborów. potem się zapomina, przez kogo i dla kogo zostali wybrani. Wielu w czasie wyborów podpiera się tym, ze są katolikami, lecz będąc już wybranym, zapominają o swojej wierze. Nawet wróg, innowierca, czy jakikolwiek inny szanuje przeciwnika, który ma zasady, zasady te wpojone są z wiarą katolicką. Człowiek mający zasady trzyma się ich, nie zmienia co chwilę zdania, dla swojego coraz to grubszego portfela.

Człowiek z zasadami to ktoś, z kim chce się współpracować, lecz ludzie bez zasad, to jednostki, które sprzymierzą się z każdym, kto więcej zapłaci. Polska jest krajem katolickim, i jako taki ma szacunek do wszystkich, lecz są też granice poszanowania. kończą się wtedy, kiedy zaczyna się zmusza ludzi w ich własnym domu do robienia rzeczy sprzecznych z Prawem Bożym, w szczególności że w Polsce chrześcijan gdzie deklaruje się nimi być 90% obywateli. nie liczymy tych którzy są po za granicami kraju, zapewne było by ich około 93%. Niestety w Polsce hołduje się mniejszościom, wręcz wierzących chrześcijan spycha się do podziemia.

Suwerenny kraj, powinien mieć suwerenne władze, z dziada pradziada, nie zaś tzw. przybłędów, którym ktoś załatwił obywatelstwo polskie! Moim zdaniem, tylko polak z rodzicami i dziadkami polakami, może być posłem, zaś poseł nie może mieć podwójnego obywatelstwa. jeżeli chce mieć inne obywatelstwo, winien zrzec się innego i podpisać umowę z Państwem Polskim, ze bierze całkowita odpowiedzialność za czyny w trakcie trwania kadencji, zaś wszystkie państwa w których przebywa w razie postępowania wobec niego, winny go wydać niezwłocznie, choć nie posiadają umowy o ekstradycji. Taka umowa, zezwalała by na ściganie nieuczciwych parlamentarzystów, a nawet nieuczciwych urzędników. Jeżeli nie podpisał by takiego orzeczenia, poświadczonego notarialnie, wtedy traciłby i stanowisko i mandat posła, sędziego, czy prokuratora, oraz inne ważne stanowisko. zadziałało by to tak, że wielu kombinatorów rezygnowało by z zaszczytu bycia urzędnikiem/parlamentarzystą.

Kadencja posła, senatora, prezydenta, radnego, burmistrza powinno być ograniczone na stałe do 2 kadencji, które nie mogłyby trwać dłużej niż 4 lata. Ponadto pracownik służby publicznej, jak i parlamentarzyści i radni ze względu na swoje stanowiska, byli by prawnie traktowani karami x3, gdyż wtedy wiedzieli by że nie opłaca im się oszukiwać tak rodaków jak i Państwa. Kara po trzykroć większa, była by odstraszeniem nieuczciwych ludzi do zajmowania stanowisk decyzyjnych.

Zaś prawo winno być proste, kradzież to kradzież, morderstwo to morderstwo. Winny nie powinien unikać odpowiedzialności ukrywając się za zagmatwanymi przepisami. Podatki proste i czytelne – niepotrzebny nam rozrośnięty aparat podatkowy, zaś każdy podatnik powinien sobie poradzić z obliczaniem podatków. Podatki zaś nie za wysokie i podstawowe, bez zbędnego obciążania podatników. A płacić powinien je każdy, nie może być zwolnień, dla dużych firm, które wyprowadzają zyski za granicę. Zaś zagraniczne firmy, za fundusze wyprowadzane za granicę powinny być opodatkowane, za każdą złotówkę wywiezioną.

Uprościć wszystko, nie komplikować, dać szansę rodzimym firmom, zdolnym młodym ludziom. Mam nadzieję że do tego dojdzie, choć dla wielu baronów finansowych będzie to ciężkie do przełknięcia. Banki winny być polskie, jak i firmy, zas eksport tylko rzeczy których nie jesteśmy w stanie wyprodukować.