Wolność – czy niewolnictwo

Na naszych oczach rozgrywa się dramat człowieka wierzącego, gdzie w Unii Europejskiej sprzedaje się Kościoły by w nich urządzić meczety. Niestety nikt nie reaguje, zaś ci co jeszcze mają odwagę bronić katolickich świątyń, gdzie przychodzi sporo osób codziennie na nabożeństwa, są zastraszani, aresztowani, stawia im się zarzuty nietolerancji. Niestety i w Chicago są kościoły do sprzedania, gdyż jacyś panowie sobie przypominają, że kiedyś nawet 40 lat temu chyba ich molestował jakiś ksiądz. Często faktem jest że nie ma dowodów, lecz są świadkowie, często tacy trochę wątpliwi. Nikt nie zadaje pytania, czy jest katolikiem, czy w ogóle mieszkał w tym czasie na terenie nawet nie samej parafii, ale samej diecezji! Jak nie wiadomo o co chodzi – chodzi o pieniądze i to niemałe.

Właściwie oskarża się Archidiecezję, lecz nie sprawdza się kto był wtedy odpowiedzialny. Nikt nie zadaje sobie trudu wyjaśnienia tego, że pieniądze w Archidiecezji, to pieniądze ludzi przekazane na konkretny cel, a to oznacza, że nie można ich użyć w innym celu. Więc sami adwokaci i sędziowie naginają prawo, gdyż Archidiecezja jako zarządca danej jednostki terytorialnej, nie jest firmą przynoszącą zyski, lecz to są pieniądze ludzi, którzy oddają je na zbożny cel. Więc sama archidiecezja jest tylko rodzajem księgowości, która ma za zadanie odpowiednio te środki zaksięgować, przekazać we właściwe miejsce. Niestety nikt nie podnosi tego argumentu, a szkoda, gdyż wykorzystanie tych pieniędzy danych z dobroci serca w innym niecnym celu jest po prostu kradzieżą.

Podobnie parafie są utrzymywane ze składek ludzi, same w sobie nie mają dochodów. Więc według wszystkich danych teraz sami wierni powinni iść do sądu odzyskać pieniądze, gdyż nie trafiają one na cel, na który zostały przekazane, zaś sędziowie nie mogą tych funduszy użyć jako odszkodowania dla niby molestowanych, ponieważ osoba, która zrobiła im krzywdę, sama nie miała funduszy, zaś sami wierni Kościoła nie mieli pojęcia o takim zachowaniu danego księdza. Jakby wiedzieli, to na pewno coś by z tym zrobili (np. wygnali z parafii – były już takie przypadki). Niestety błędne jest podejście do spraw odszkodowania, gdyż parafia, kościół czy diecezja istnieje dzięki ludziom, a ich nie można karać za to że nie wiedzieli o popełnionym przestępstwie. Sędzie powinien podjąć decyzję że sama diecezja winna zapytać każdego parafianina, czy zgadza się aby pieniądze oddawane na Kościół mogły by być wykorzystane na odszkodowania niby poszkodowanych.

Zapewne wielu się oburzy że piszę o niby poszkodowanych! Piszę tak dlatego, że w owym czasie jakieś 30, 40 lat temu, nie istniał taki monitoring, nie było zgłoszeń, zaś wtedy nie istniało nawet przestępstwo molestowania. A ponieważ prawo nie działa wstecz, więc tu następuje naginanie samego prawa, o ile nie można powiedzieć – dokonuje się przestępstwa sądowego. Owszem, są osoby które zostały molestowane w tym czasie, im należy się jakaś rekompensata, lecz jeśli można skazać archidiecezję za to że ich pracownik popełnił przestępstwo, to tak samo można skazać duże korporacje, gdy ich pracownik popełni przestępstwo. W końcu jest równość wobec prawa. Więc mamy prawo skazać miasto Chicago za działania jakiegoś urzędnika, wojsko za to że ktoś w barze dostał od żołnierza, banki za to że ich pracownik też próbował coś złego zrobić.

Dlaczego to się nie dzieje? Inne prawo? Są równi i równiejsi? Czy po prostu jesteśmy winni tylko dlatego że wierzymy w Boga? Tak się traktowało niewolników, byli winni bo się urodzili. Niewolnikami byli i czarni i biali, więc teraz nie powinno być mowy o uprzywilejowaniu. Wręcz według tych zasad co stosuje się wobec Kościoła, cofając się wstecz, powinno się skazywać potomków tych co handlowali i wykorzystywali pracę niewolników, dlaczego więc nikt ich nie rozlicza? Dlaczego znowu my mamy za nich płacić? To oni teraz są miliarderami, a my mamy podatkami zapełniać budżety miast i państw, aby potomkowie niewolników nie musieli pracować? A ci co na prawdę wykorzystywali niewolników nawet często nie płacą podatków i to ma być równość wobec prawa?

Chcesz być bogaty? Szczęśliwy? Nietykalny? To powinieneś być albo czarny, albo Semitą, albo homoseksualistą. Najlepiej tymi trzema na raz, co daje gwarancję nietykalności szczególnie w krajach mocno poprawnych. Takie osoby są praktycznie nietykalne, zaś my mniejszość normalnych ludzi jesteśmy w mniejszości. Dziwne bo większość jest w mniejszości, i jeszcze na dodatek wszyscy wycierają swoje buźki frazesami o demokracji! Czy mamy demokrację? NIE!!! Dlaczego? Ponieważ to już nie jest demokracja, lecz totalitaryzm alademokratyczny! To jest udawanie że jesteśmy wspaniali, miłosierni, a na dodatek wszyscy nas kochają. To jest walka dobra ze złem, z tym że zło dysponuje ogromnymi pieniędzmi, władzą i mediami. Niestety wielu daje się nabierać na te niewinne kłamstewka, nawet sami chrześcijanie, zaczynają odrzucać przykazania Boże jako nieadekwatne do sytuacji! Nawet sami duchowni zapominają dla kogo pracują, zaczynają pochwalać grzech (na szczęście nie ma ich jeszcze dużo).

Nie możemy przyzwalać na grzech, nie możemy grzechu wspierać, nie możemy też grzechu finansować! A niestety to ma miejsce w imię tzw. demokracji. Kiedyś to był piękny system, lecz zostały z niego tylko flaki, bo demokracja opiera się na większości i prawdzie. Niestety nie rządzą już ludzie poprzez wybranych przedstawicieli, lecz tzw. kasty, gdzie nikt spoza grona się nie dostanie. Sami dbają aby nikt ich nie wyrzucił (w demokracji było to możliwe), zmieniają prawo na takie, z którym nie zgadzają się obywatela – lecz oni mają to daleko w poważaniu. Oni dostają upominki, kosztowne upominki, czasami łapówki, po to aby wspierać tych, którzy odpowiadają za niewolnictwo, wojny i inne nieszczęścia ludzkości! Ma to jeden cel, przejąć niepodważalną władzę na całym świecie.

Niestety Bóg też to widzi, napomina, ponagla, czasami zsyła kataklizmy aby wszyscy mogli widzieć potęgę BOGA. Niestety armia suto opłacanych naukowców, z tytułami niejednokrotnie kupionymi, ma zadanie udowadniać że Bób nie ma z tym nic wspólnego. Coraz to nowsze teorie, badania naukowe, fundusze na eksperymenty, które są niepotrzebne. Jedno tylko zadanie jest tych naukowców – udowodnić że Boga nie ma! Niestety pomimo wielkich wysiłków, niektórzy z nich zaczynają dostrzegać wielkość i doskonałość Bożego stworzenia, że z naukowych sceptyków, stają się gorliwymi wyznawcami Boga Wszechmogącego. Zaczynają widzieć swoją niemoc, widzieć zło innych ludzi, często swoich pracodawców. To właśnie jest Cud Boży że daje im czasami odnaleźć Boga w prostych rzeczach. To jest coś co daje dużo do myślenia, że ci wielkobogaccy chcą z nas zrobić niewolników, zaś niepokornych po prostu usunąć z tego świata.

Dlatego teraz jest ogromnie zmasowany atak na Kościół, atak na duchownych, czasami podstępny. Niejednokrotnie wiele organizacji pseudoreligijnych oferuje pomoc parafiom, diecezjom. niestety często ich cele nie są jasne, ich uczciwość wątpliwa, zaś nawet sami członkowie takich organizacji nie mają pojęcia że działają na szkodę Kościoła. Zły działa podstępem, szuka słabości, szuka sposoby aby niszczyć innych, gdyż chce wygrać z Bogiem. Zaś każdy kto zaufał Bogu i jest orędownikiem miłości Bożej, Bożego Miłosierdzia jest jego wielkim wrogiem, czymś co ma być zniszczone.

Aby to wszystko zrozumieć, trzeb znaleźć czas, aby stanąć na spokojnie w tym zgiełku, porozglądać się, ocenić sytuację. Będąc w biegu nie zauważamy, jak my jesteśmy często spychani na boczne tory naszych decyzji, które mają nas doprowadzić do wiecznej zguby, które mają pchać nas w stronę sukcesu, sukcesu okupionego często wieloma ofiarami. Pół biedy jeżeli to my coś stracimy, lecz kiedy cierpią przez to najbliżsi, sąsiedzi czy inni ludzie – to niestety my im robimy krzywdę. Ci bardziej zapaleni bieganiem za sławą, za pieniądzem, za zaszczytami gubią z horyzontu cel, gdyż ich widok przesłaniają same wspaniałe rzeczy, pozornie wspaniałe. Często to co widzimy, to starannie wyreżyserowane sceny, mające nas ogłupić, pokazać że świat jest wspaniały, my zaś jesteśmy nieudacznikami, którzy nie mogą sobie poradzić w życiu. Mamy się w pewnym momencie stać takimi niewolnikami wartości, które nie są nasze, wartości które niszczą innych, mających inne zdanie niż dekrety bogatych.

W imię wolności zmuszamy innych do tego aby wykonywali nasze polecenia. W imię wolności (swojej) robimy z innych niewolników! Zapominamy że Bóg stworzył nas wolnych i równych sobie. Że dał nam wolną wolę, dał nam życie. Zastanówmy się nad sobą, nad tym co chcemy osiągnąć, czy pogoń za pieniądzem jest najważniejsza. Czy pokazanie że jest się lepszym od innych jest takie wspaniałe? Czy te talenty które otrzymaliśmy od Boga wykorzystujemy w dobrym celu? Zastanówmy się!!!!

Na koniec proponuję aby wziąć do ręki Apokalipsę św. Jana, przeczytać ją i zastanowić się czy czasami nie idziemy w miejsce gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów? Czy to co robimy warte jest późniejszego cierpienia? Ja chciałbym spotkać wszystkich, którzy to czytają w Niebie, mam nadzieję że sam do nieba też kiedyś trafię. Być może po drodze będzie mi dane odwiedzić czyściec, lecz nie ode mnie to zależy, lecz Wola Boga Wszechmogącego wskaże mi miejsce. Nie chciał bym jednak trafić nigdy do piekła (bo piekło istnieje), lecz nie wiem czy będę godzien oglądać chwałę Boga.

Lekarstwo na wszelkie bolączki!

Niejeden raz mam okazję słyszeć o cudownych sposobach na poprawę życia, tak swojego, jak i innych. Niestety każdy ma inne lekarstwo, często te lekarstwa, na wzajem się wykluczają. Problem w tym, że niby wszystkie są skuteczne i ponoć tanie i łatwe. Politycy chcą nam pomóc, pomóc wszystkim poszkodowanym, lekarze szukają cudownego leku na raka, ekonomiści szukają lekarstwa na większe zyski i tak dalej. Continue reading

Każdy che być pierwszy i najlepszy!

Image result for Królestwo BozePo długiej nieobecności, ponownie postanowiłem coś napisać, zaś tematem dzisiejszym jest fakt, że obserwuję nasze społeczeństwo i zauważam że teraz jest moda na pochwały, medale i tym podobne granty. Niestety wiele z tych osób, które tak pięknie chwalą media, nie zasługuje na to. Często są to ludzi, działający tylko po to aby ktoś ich wywyższył, dał lepsze stanowisko, medal, czy nagrodę. Zapominają że są i inni ludzi, którym zależy na wartościach zupełnie innych, jak rodzina wiara, przyjaciele. Bardzo często też udzielają się w organizacjach charytatywnych, lecz tam nikt ich  nie chwali, nikt nie obsypuje medalami, zaś często spotykają się z pogardą, krytyką i drwiącymi uśmieszkami. Właśnie dzisiaj o tym chciałem kilka słów napisać. Continue reading

Niszczenie dobrych owoców!

Obserwuję od długiego czasu zachowania ludzi, polaków, szczególnie po za granicami kraju. Polacy starają się trzymać razem, jako jedna społeczność, lecz często dochodzi do różnego rodzaju kłótni. Aby poznać genezę tego stanu rzeczy, trzeba sięgnąć czasów przedrozbiorowych, gdzie szlachta otrzymywała coraz większe przywileje, w zamian za pomoc królowi w prowadzonych wojnach. To wtedy zaczęły się niesnaski, kłótnie, przekupstwa i wiele innych złych rzeczy w naszym narodzie.

Różne nacje, narody działały od dawien dawna na terenach innych krajów. Szpiedzy mieli za zadanie dostarczać głównie informacje na temat sytuacji w danym kraju, często też wykonywali inne misje, jak kradzieże, zabójstwa a szczególnie ważne jest to że też siali niepokoje i zamęty w różnych grupach społecznych, gdyż takie było ich zadanie. Wrogowie wykorzystują takich ludzi, aby osłabić morale, osłabić dowództwo, zniszczyć reputację. Zanim rozpocznie się wojnę, najpierw trzeba poznać wroga, jego słabe punkty a przy okazji podrzucić fałszywe informacje. Continue reading

Popatrzmy na siebie

Bardzo często znajduje w różnych środkach przekazu, że Kościół jest zły. Niestety właśnie to często to my katolicy jesteśmy po części winni. Dlaczego? Za mało jesteśmy katoliccy, więcej w nas pogan niż chrześcijanina. Mówimy ze wierzymy w Boga, lecz lekceważymy przykazania. Tu zaczyna się cały problem, gdyż młode osoby widząc nas “wierzących” maja wątpliwości, ulegają wpływom innym nurtom religijnym, co powoduje że coraz częściej zaczynają poddawać w wątpliwość prawdziwość Kościoła. Continue reading

W prostocie siła

Wielu z nas zmaga się z urzędnikami, dziwnymi prawami, ich nadregulacją. Wielu emigruje, gdzie są one bardziej proste, bardziej znośne. Niestety parlamentarzyści bardzo wielu krajów prześcigają się w tworzeniu nowych praw, rzekomo mających poprawić bezpieczeństwo i byt obywateli. Niestety każde dodatkowe prawo, czegoś zabrania, coś opodatkowuje, czasami z pozoru pomaga innym. Continue reading

Polityka

Mając możliwość obserwowania świata polityki, tego oficjalnego i tego od kuchni, obserwowałem pracę wielu polityków, ich asystentów itd. Nie miałem wglądu we wszystkie aspekty ich życia, lecz dało się zauważyć, że wielu z nich uprawia tzw. “politykę” dla władzy i pieniędzy. To co my słyszymy – piękne frazesy że ich praca jest misją, mija się często z prawdą. Dlaczego, zapyta wielu i od razu zaczną mnie oskarżać że jestem wichrzycielem, że szukam dziury w całym, zaś politycy chcą pomóc społeczeństwu! Owszem są i tacy, godni miana polityka i miana gospodarza, lecz nie ma ich wielu.

Polityka, to jest odpowiedzialność i powołanie, lecz nie każdy idzie za swoim powołaniem i nie zawsze chce brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Często wielu polityków sterowanych jest z tylnego siedzenia, przez tzw. doradców, którzy za swoje “porady” nie ponoszą odpowiedzialności, ale dostają za to wynagrodzenie. To wynagrodzenie mogą otrzymać od polityka, jak i od środowisk, które chcą mieć wpływ na ustawy, czy zarządzenia mające wpływ na ich interesy. Wielu nazywa to grupami wpływu, inni nazywają lobbystami. Jakby ich zwał, są to ludzie, którym zależy na osiągnięciu celu, czasami nawet naginając, lub wręcz łamiąc prawo. Continue reading

Potrzeba zmiany!

Zmiana jest potrzebna, gdyż obecna władza w Polsce jest jakby przyspawana do swoich stołków, niestety dla nich ludzie (czyt. obywatele) są potrzebni tylko w czasie wyborów. potem się zapomina, przez kogo i dla kogo zostali wybrani. Wielu w czasie wyborów podpiera się tym, ze są katolikami, lecz będąc już wybranym, zapominają o swojej wierze. Nawet wróg, innowierca, czy jakikolwiek inny szanuje przeciwnika, który ma zasady, zasady te wpojone są z wiarą katolicką. Człowiek mający zasady trzyma się ich, nie zmienia co chwilę zdania, dla swojego coraz to grubszego portfela.

Człowiek z zasadami to ktoś, z kim chce się współpracować, lecz ludzie bez zasad, to jednostki, które sprzymierzą się z każdym, kto więcej zapłaci. Polska jest krajem katolickim, i jako taki ma szacunek do wszystkich, lecz są też granice poszanowania. kończą się wtedy, kiedy zaczyna się zmusza ludzi w ich własnym domu do robienia rzeczy sprzecznych z Prawem Bożym, w szczególności że w Polsce chrześcijan gdzie deklaruje się nimi być 90% obywateli. nie liczymy tych którzy są po za granicami kraju, zapewne było by ich około 93%. Niestety w Polsce hołduje się mniejszościom, wręcz wierzących chrześcijan spycha się do podziemia.

Suwerenny kraj, powinien mieć suwerenne władze, z dziada pradziada, nie zaś tzw. przybłędów, którym ktoś załatwił obywatelstwo polskie! Moim zdaniem, tylko polak z rodzicami i dziadkami polakami, może być posłem, zaś poseł nie może mieć podwójnego obywatelstwa. jeżeli chce mieć inne obywatelstwo, winien zrzec się innego i podpisać umowę z Państwem Polskim, ze bierze całkowita odpowiedzialność za czyny w trakcie trwania kadencji, zaś wszystkie państwa w których przebywa w razie postępowania wobec niego, winny go wydać niezwłocznie, choć nie posiadają umowy o ekstradycji. Taka umowa, zezwalała by na ściganie nieuczciwych parlamentarzystów, a nawet nieuczciwych urzędników. Jeżeli nie podpisał by takiego orzeczenia, poświadczonego notarialnie, wtedy traciłby i stanowisko i mandat posła, sędziego, czy prokuratora, oraz inne ważne stanowisko. zadziałało by to tak, że wielu kombinatorów rezygnowało by z zaszczytu bycia urzędnikiem/parlamentarzystą.

Kadencja posła, senatora, prezydenta, radnego, burmistrza powinno być ograniczone na stałe do 2 kadencji, które nie mogłyby trwać dłużej niż 4 lata. Ponadto pracownik służby publicznej, jak i parlamentarzyści i radni ze względu na swoje stanowiska, byli by prawnie traktowani karami x3, gdyż wtedy wiedzieli by że nie opłaca im się oszukiwać tak rodaków jak i Państwa. Kara po trzykroć większa, była by odstraszeniem nieuczciwych ludzi do zajmowania stanowisk decyzyjnych.

Zaś prawo winno być proste, kradzież to kradzież, morderstwo to morderstwo. Winny nie powinien unikać odpowiedzialności ukrywając się za zagmatwanymi przepisami. Podatki proste i czytelne – niepotrzebny nam rozrośnięty aparat podatkowy, zaś każdy podatnik powinien sobie poradzić z obliczaniem podatków. Podatki zaś nie za wysokie i podstawowe, bez zbędnego obciążania podatników. A płacić powinien je każdy, nie może być zwolnień, dla dużych firm, które wyprowadzają zyski za granicę. Zaś zagraniczne firmy, za fundusze wyprowadzane za granicę powinny być opodatkowane, za każdą złotówkę wywiezioną.

Uprościć wszystko, nie komplikować, dać szansę rodzimym firmom, zdolnym młodym ludziom. Mam nadzieję że do tego dojdzie, choć dla wielu baronów finansowych będzie to ciężkie do przełknięcia. Banki winny być polskie, jak i firmy, zas eksport tylko rzeczy których nie jesteśmy w stanie wyprodukować.

Wykształceni głupcy

Wielu ludzi szczyci się swoim wykształceniem, lecz brak im mądrości. Wielu wskazuje na swoje tytuły, lecz to tylko literki. Często mądrzy ludzie nie są tak dobrze wykształceni, lecz potrafią podejmować właściwe decyzje. Mądry człowiek, jak nie wie jak sobie z czymś poradzić – pyta innego. Nie wywyższa się, nie unosi się pychą. Niestety wielu wykształconych ludzi działa w odwrotny sposób. Często powołują się na swoje tytuły, lecz nie potrafią poradzić sobie z prostymi rzeczami. dlatego właśnie tytuł “wykształceni głupcy”. Continue reading

Pomoc bliźnim

W mediach coraz częściej słyszymy o potrzebie pomocy bliźnim, lecz naszą uwagę przykuwa fakt, ę to my, za nasze ciężko zapracowane pieniądze, na życzenie władz mamy im pomagać. Zaś ci “potrzebujący” często nie zamierzają podejmować pracy, lecz żyć z zasiłku, twierdząc że im się to należy. Zapominamy o tych potrzebujących, którzy są wokół nas, nasi sąsiedzi, osoby, którym tu i teraz potrzebna jest pomoc. Oni są w dużo gorszej sytuacji, gdyż są oni obywatelami, zaś ci migranci, dostają od państwa od razu mieszkanie, wyżywienie i kieszonkowe. Zaś nasi rodacy i bliscy, to raczej są karani za ciężką pracę, podatkami, mandatami i jeszcze na to muszą zapracować. Continue reading